A A A

Główna

TERMIN fotografia, pochodzący od greckich wyrazów „fos" (drugi -L przypadek „fotos") — światło, oraz „grafo" — piszę, został użyty po raz pierwszy w 1839 r. przez J. W. Herschela w okresie pierwszych prób stosowania dagerotjpii do wykonywania portretów. Rozwój fotografii zaczyna się już od pojawienia się dagerotypii w 1839 roku, był on jednak poprzedzony długim okresem wstępnym, stanowią­cym podwaliny pod właściwą fotografię, który sięga tak odległych cza­sów jak lata 1538—1615, w których żył włoski lekarz Giambattista della Porta. Uczony ten w dziele „Magia naturalis", wydanym w Neapolu w 1589 r., opisał ciemnię optyczną („camera obscura") wynalezioną w 1519 r. przez Leonarda da Vinci. Ciemnia optyczna jest prototypem wszystkich aparatów fotograficznych. Składa się ona z: 1) obiektywu, zamiast którego stosowano początkowo po prostu mały otworek w przedniej ściance aparatu, przepuszczający wąską wiązkę promieni świetlnych, 2) zaciemnionej przestrzeni i 3) szyby matowej umieszczonej w tylnej ściance, na której promienie te tworzą obraz przedmiotów znajdujących się przed otworkiem. W roku 1812 Anglik Wollaston stosował jako obiektyw pojedyncze wklęsło-wypukłe soczewki zbierające (menisk), ale obraz uzyskiwany za pomocą tych soczewek był bardzo niedoskonały. Myśl budowy obiektywów achromatycznych, złożonych z jednej so­czewki zbierającej ze szkła kronowego i drugiej rozpraszającej ze szkła flintowego, poddał Anglik Hall (1704—1771). Pierwsze obiektywy achro-matyczne wykonali Anglicy Bart (1733) i Dollond (1753). Nad utrwaleniem obrazu pracowali chemicy. W roku 1727 Niemiec J. H. Schulze z Halle opisał światłoczułość soli srebra, odkrytą w XVI wieku przez Włocha Fabriciusa. W roku 1777 szwedzki chemik K. W. Scheele zauważył, że chlorek srebra czernieje proporcjonalnie do działa­ nia światła, zwłaszcza jeżeli zawiera ono przewagę promieni błękitnych i fioletowych. W roku 1802 Anglik Tom Wedgwood uzyskuje stykowe odbitki sylwetek na skórze uczulonej azotanem srebra, ale nie umie obra­zów tych utrwalić. Doświadczenia Francuza Nicefora Niepce'a doprowadziły w 1814 r. do otrzymywania w drodze kopiowania trwałych obrazów, ale proces ten trwał godzinami i dlatego nie uzyskał uznania. Dalsze doświadczenia pro­wadzone przez Niepce'a, tym razem już wspólnie z L. J. Daguerrem, doprowadziły do pierwszego procesu fotograficznego mającego zastosowa­nie praktyczne i w 1839 r., w sześć lat po śmierci Niepce'a, Daguerre ogłosił w paryskiej Akademii Nauk swoją metodę, zwaną od jego naz­wiska dagerotypią. Rok 1839 jest powszechnie uważany za rok powstania fotografii. Daguerre otrzymywał swoje obrazy za pomocą aparatu fotograficznego i srebrzonych płytek miedzianych powleczonych emulsją światłoczułą złożoną z jodku srebra i bromku, wywoływanych za pomocą rtęci i utrwa­lanych w kąpieli z cyjanku potasowego, później zaś tiosiarczanu potaso­wego. Rosjanin A. F. Greków stosował w dagerotypie płytki miedziane i mosiężne już w 1841 r. Obrazy uzyskiwane metodą Daguerre'a wzbudziły nieopisany entu­zjazm, a ich popularność była tak wielka, że słynny malarz Delaroche po odwiedzinach u Daguerre'a oświadczył, że „od tej chwili umarło malar­stwo", bo dagerotypią bardzo poważnie zaczęła współzawodniczyć z ma­larstwem portretowym. Dagerotypy były jedynie oryginałami-unikatami; nie można było uzyskać z nich kopii. Dlatego ogromne zainteresowanie wzbudziła druga metoda uzyskiwania obrazów za pomocą fotografii, wprowadzona na krótko przed opublikowaniem metody Daguerre'a przez Anglika W. H. Foxa Talbota również w 1839 r. Fox Talbot otrzymywał obrazy na papierze pokrytym chlorkiem srebra utrwalając je za pomocą roztworu chlorku sodowego i bromku potaso­wego, później zaś — za pomocą tiosiarczanu sodowego. Talbot wprowadził metodę, którą można nazwać już całkowicie foto­graficzną, gdyż pozwalała na otrzymywanie w aparacie negatywów fotograficznych. Z negatywów tych przez kopiowanie można było uzyskać pozytywy. Metodę tę Talbot nazwał kalotypią. Już w okresie kalotypii znany był fotograf-artysta, którego dzieła do dnia dzisiejszego uważane są za szczytowe osiągnięcia sztuki fotogra­ficznej, mimo że przyrządy i materiały używane w owych czasach były bardzo prymitywne. Artystą tym był Szkot Dawid Octavius Hill, żyjący w drugiej połowie XIX w. w Edynburgu. Obrazy jego wykonywane techniką kalotypii to wyłącznie portrety — portrety tak wspaniałe, tak pełne ekspresji, tak mistrzowskie w oddaniu nie tylko rysów, ale i charakteru człowieka, że nawet dziś trudno o lepsze. Dzięki pracy Hilla fotografia już w zaraniu mogła pretendować do miana sztuki. Postęp techniki fotograficznej był szybki. Kalotypia wyparła dagero-typię, chociaż w praktyce obie te techniki istniały dość długo obok siebie. W roku 1851 Anglicy Le Gray i Scott Archer równocześnie zastosowali metodę kolodionową, polegającą na pokrywaniu płyt szklanych emulsjami światłoczułymi składającymi się z warstwy kolodium, oczulonej azotanem srebra i jodkiem potasowym. Wywoływanie odbywało się za pomocą siar­czanu żelazawego z kwasem octowym i spirytusem metylowym. Płyty musiały być preparowane bezpośrednio przed zdjęciem, naświetlane i wy­woływane w stanie mokrym, co oczywiście ogromnie utrudniało ich zastosowanie nawet w atelier, nie mówiąc już o zdjęciach wykonywanych poza pracownią. Mimo to jednak metodę tę, dającą zdjęcia bardzo precy­zyjne, pozbawione niemal zupełnie ziarna, stosowano tak szeroko, że na­wet ekspedycje naukowe wysyłane w góry, pustynie i lasy zabierały ze sobą urządzenia do preparowania i wywoływania płyt, nie cofając się przed tą pracą nawet w okolicach tak niedostępnych, jak szczyty Alp, Kaukazu lub tereny podbiegunowe. Dopiero w 1871 r. angielski lekarz dr R. L. Maddox wprowadził suche płyty o emulsji żelatynowej dając w ten sposób początki materiałowi negatywowemu w takiej postaci, w jakiej znany jest dzisiaj. Sucha płyta wyparła bardzo szybko mokrą płytę kolodionową i od razu powstało szereg fabryk ulepszających emulsje żelatynowe, którym nada­wano coraz większą trwałość i czułość. Użycie płyty kolodionowej ograni­czono do celów specjalnych (reprodukcje obrazów kreskowych). Równolegle z postępem chemii fotograficznej szedł postęp w dziedzinie optyki. Wkrótce po wynalezieniu przez Francuza Chevaliera w 1821 r. obiektywu achromatycznego stosowanego przez Daguerre'a, Talbota i ich następców ukazał się w 1840 r. pierwszy obiektyw portretowy o dużej jasności (o otworze względnym około 1: 3), zbudowany przez Austriaka Józefa Petzvala, a w 1866 r. pojawił się aplanat ułatwiając znacznie foto­grafowanie. Aparaty w owych czasach były duże, nieporęczne i prymitywne; były to wyłącznie aparaty statywowe o formatach 13 X 18 cm, 18 X 24 cm i zbliżonych. Fotografia amatorska dopiero zaczynała się rozwijać, gdyż pokonywano zbyt wiele trudności technicznych i związane z tym były duże koszty. Dopiero pod koniec tego okresu zaznacza się również ten­dencja do budowania aparatów mniejszych, mogących uchodzić za ręczne. Zostało to umożliwione przez wprowadzenie czulszych płyt i lepszych migawek pozwalających na wykonywanie nie tylko zdjęć czasowych na statywie, ale również aparatem trzymanym w ręku. Wynalezienie filmu taśmowego przez Amerykanina Goodwina w 1887 r. oraz filmu na podłożu celuloidowym w 1888 r. zapoczątkowało nową erę fotografii, zwłaszcza zaś fotografii amatorskiej. Wynalazek ten wykorzystał Amerykanin George Eastman budując pierwszy aparat na film zwijany pod nazwą „Kodak". Pierwszy składany aparat Kodak na film taśmowy z podłożem papiero­wym, który ukazał się w 1898 r., jest do chwili obecnej standardowym modelem amatorskim, oczywiście znacznie ulepszonym. Okres ten, który można nazwać okresem walki płyty z filmem, kończy się około 1925 r. zupełnym zwycięstwem filmu. Jest to okres bogaty w wydarzenia i odkrycia na polu chemii, mechaniki i optyki fotogra­ficznej, jak również na polu sztuki fotograficznej. Dążeniem konstruktorów jest zmniejszenie formatu zdjęcia i udosko­nalenie konstrukcji aparatu. Formaty 18X24il3X18 cm, panujące po­przednio niepodzielnie, ustępują miejsca formatowi 9 X 12 i 6,5 X 9 cm, aparat statywowy ustępuje miejsca ręcznemu, pojawia się coraz lepiej zbudowany aparat lustrzany oraz precyzyjna migawka centralna sekto­rowa i migawka szczelinowa. Fotografia staje się technicznie łatwiejsza i dostępna dla szerokich rzesz amatorów. Aparat lustrzany, stanowiący szczyt techniki w konstrukcji aparatów, budowany jest w tym czasie jeszcze wyłącznie na płyty w oparciu o roz­powszechnienie tego materiału negatywowego; obok niego rozwija się coraz bardziej fotografia popularna na filmie. Optyka fotograficzna czyni również znaczne postępy. Prymitywny apla-nat ustępuje miejsca anastygmatowi, pojawia się w Niemczech najpierw anastygmat typu Dagor Goerza (1893), potem Celor, następnie Tessar Zeissa (1902) i Heliar Voigtldndera. Jasność obiektywów wzrasta równo­cześnie z polepszeniem jakości uzyskiwanych obrazów. Umożliwia to sto­sowanie na szeroką skalę fotografii migowej, a zatem i rozpowszechnienie fotografii amatorskiej. Chemia fotograficzna daje coraz lepsze emulsje zarówno na płytach, jak i na filmach. Rośnie czułość ogólna materiału negatywowego, poja­wiają się około roku 1904 emulsje barwoczułe (ortochromatyczne), co po­woduje poprawę jakości obrazu fotograficznego, a jednocześnie skrócenie czasu naświetlania. Czynniki te wytyczają linię postępu fotografii w kierunku fotografii migowej, kładą podwaliny pod budowę precyzyjnych aparatów małych formatów, wyposażonych w szczególnie szybkie migawki, szczególnie jasne obiektywy i urządzenia pozwalające na wykorzystanie tych zalet (dal­mierz, zwierciadło, pryzmat). Jednym z najbardziej ważkich zjawisk tego okresu było powstanie potężnego przemysłu fotograficznego, na który składają się: przemysł che­miczny dostarczający znacznych ilości filmów i papierów fotograficznych, przemysł mechaniczny produkujący seryjnie wielkie ilości aparatów fotograficznych i sprzętu pomocniczego, i wreszcie przemysł optyczny. Okres następny, zaczynający się od ukazania się pierwszego aparatu małoobrazkowego na film perforowany kinowy (Leica, 1925 r.) oraz pierwszego aparatu lustrzanego dwuobiektywowego na film zwijany (Rolleiflex, 1929 r.), trwa do dnia dzisiejszego i chociaż nie można go nazwać po prostu okresem fotografii małoobrazkowej, to jednak technika ta wycisnęła na nim tak głębokie piętno, że pod jej przeważnie wpływem rozwija się obecnie chemia, optyka i mechanika fotograficzna. Nowa sztuka fotograficzna w oparciu o przyrząd, jakim jest aparat małoobrazkowy, przeszła od motywów statycznych, klasycznie popraw­nych, ale martwych, do chwytania życia „na gorąco", pokazywania czło­wieka w ruchu, przy pracy i w czasie wypoczynku, stała się realistyczna i żywa. Zastosowanie przez Oskara Barnacka, twórcę aparatu Leica, perforo­wanego filmu kinowego do fotografii było wielkim krokiem naprzód, a sama Leica mimo wielu ulepszeń i uzupełnień przetrwała do chwili obecnej w swej zasadniczej postaci konstrukcyjnej, dopiero ostatnio nieco zmienionej. Mały format obrazu wymagał udoskonalenia konstrukcji samego apa­ratu, wyposażenia go w urządzenia pomocnicze (dalmierz sprzężony z obiektywem, lustro, matówka i pryzmat), precyzyjnej budowy, zasto­sowania znacznie ulepszonych obiektywów (nie tylko o wielkiej jasności i łatwych do wymiany, ale również o zwiększonej zdolności rozdzielczej oraz wolnych od refleksów i z lepszą korekcją barw). Ostatnio zaznacza się tendencja do budowania aparatów małoobrazko­wych o konstrukcji półautomatycznej, polegającej na sprzężeniu przy­słony z migawką i światłomierzem fotoelektrycznym, oraz automatycznej, dającej ponadto samoczynne ustawianie się migawki i przysłony stero­wanych przez światłomierz zupełnie automatycznie. Do małego formatu aparatu okazały się niezbędne materiały negaty­wowe o zwiększonej czułości, barwoczułości (filmy panchromatyczne) i drobnoziarnistości. Obróbka tego materiału negatywowego została ulep­szona przez wprowadzenie wywoływania automatycznego i wywoływaczy drobnoziarnistych. Fotografia małoobrazkowa przekształciła się w zupełnie odrębną tech­nikę fotograficzną, w narzędzie badacza, uczonego, technika, lekarza, sło­wem stała się dźwignią postępu w dziedzinie wiedzy i techniki. Niezli­czone urządzenia pomocnicze tworzą z aparatu małoobrazkowego bardzo precyzyjny przyrząd techniki, znacznie wykraczający swym znaczeniem poza dziedzinę fotografii jako sztuki lub rozrywki. Drugi typ — aparat lustrzany dwuobiektywowy, do którego stosowany jest klasyczny już dzisiaj materiał negatywowy: błona zwojowa o sze­rokości 6 cm — góruje nad aparatem małoobrazkowym z dalmierzem przez zastosowanie matówki i dlatego jest ulubionym przyrządem foto­grafika, jak się obecnie nazywa (niezbyt właściwie) fotografa-artystę. Ostatnie lata przyniosły nową, rewelacyjną konstrukcję aparatu foto­graficznego, mianowicie aparat z pryzmatem. Konstrukcje te, zastosowane jednocześnie przez kilka fabryk w 1947 r., stanowią tak daleko idące ulepszenia konstrukcji nowoczesnego aparatu, że należy przypuszczać, iż z czasem wyprą zarówno aparat małoobrazkowy, oparty na zasadzie sprzężonego dalmierza, jak i aparat lustrzany dwuobiektywowy. Jednoczą bowiem w sobie zalety obu tych typów aparatów bez ich wad, jakimi są złożoność i niedoskonałość zasady dalmierzowej oraz utrudnienia związane z budową aparatu dwuobiektywowego. Druga wojna światowa spowodowała głęboko sięgające zmiany w prze­myśle fotograficznym. Przerwa w imporcie sprzętu niemieckiego wywołana wojną i udostęp­nienie niemieckich patentów przemysłowi alianckiemu po wojnie otwo­rzyły szerokie możliwości konkurencyjne. Wszystkie kraje przemysłowe zaczęły przejmować najlepsze konstrukcje niemieckie i ulepszać je, stwa­rzając konkurencję dla przemysłu niemieckiego. Hegemonia Niemców w dziedzinie budowy aparatów i obiektywów została poważnie zagrożona, mimo że prężny, doświadczony i znakomicie wyposażony w ludzi i ma­szyny powojenny niemiecki przemysł fotograficzny rzucił na rynek bar­dzo wiele nowych i równie wiele udoskonalonych dawnych modeli apara­tów i obiektywów, starając się o odzyskanie utraconych podczas wojny rynków zbytu. Związek Radziecki rozbudował przemysł fotograficzny jeszcze w czasie wojny i obecnie produkuje już szereg typów wysokoprecyzyjnych apara­tów i obiektywów. Rozbudowa przemysłu w dziedzinie materiałów foto­graficznych rozwija się równolegle z przemysłem mechaniczno-optycz-nym. Ponadto podjęto tam również produkcję materiału kolorowego zarówno w postaci filmów odwracalnych, jak i fotografii kolorowej na papierze. W krótkim czasie radziecki przemysł fotograficzny nadrobił zaniedbania przedrewolucyjne i obecnie stał się jednym z wielkich producentów; sprzęt fotograficzny radziecki jest już przedmiotem eksportu. Czesi stworzyli przemysł fotograficzny produkujący szereg popularnych i precyzyjnych aparatów oraz doskonałe powiększalniki. WT Anglii produkowane są małoobrazkowe aparaty typu Leica i szereg lustrzanek dwuobiektywowych typu Rolleicord oraz wiele typów powięk­szalników. Japonia buduje kilkadziesiąt aparatów małoobrazkowych oraz o for­macie 6X6 cm, z dalmierzem lub matówką i pryzmatem, ulepszonych do tego stopnia, że zagraża już pozycji przemysłu niemieckiego na rynku amerykańskim. Włosi stworzyli poważny przemysł fotograficzny już przed wojną, ale dopiero teraz weszli na rynek z aparatami o dużej precyzji i śmiałym rozwiązaniu konstrukcyjnym. Stany Zjednoczone budują własne typy aparatów o zupełnie nowych założeniach konstrukcyjnych importując inne z Japonii, z Niemiec, i to zarówno z Niemiec Zachodnich jak i z Niemieckiej Republiki Demokra­tycznej. Polska rozbudowuje dopiero fotograficzny przemysł optyczny i mecha­niczny; produkuje seryjnie lustrzanki dwuobiektywowe Start z polskimi obiektywami oraz aparaty małoobrazkowe Feniks z dalmierzem i bez, jak również wyrabia w dużych ilościach powiększalniki oraz różnego rodzaju sprzęt pomocniczy. Okres powojenny określić można jako okres uniezależniania się świata od niemieckiego przeimysłu fotograficznego.