Reklama
Dowcipy
GPS
łazienka łódź
sonda lambda kia
fotografia ślubna katowice
ocieplenia budynków cennik
projekty domów parterowych
jabbadub
A A A

FOTOGRAFIA W BARWACH NATURALNYCH

ABY zrozumieć zasady, na których oparte jest fotografowanie w kolo­rach naturalnych, trzeba zapoznać się z podstawowymi pojęciami wyjaśniającymi zjawiska światła i barwy. W olbrzymiej skali fal świetlnych widzialne fale świetlne zajmują bardzo skromne miejsce (rys. 295). Ale nawet i ten maleńki wycinek fal świetlnych nie jest jednolity, gdyż rozpada się na wszystkie barwy wid­ma słonecznego. Znane jest działanie pryzmatu, który rozszczepia białe światło słoneczne, na wiązki barwnych promieni. Wiązki tych promieni obejmują purpurę, barwę pomarańczową, żółtą, zieloną, niebieską i fioletową wraz z ich odcieniami i przejściami z jednej barwy w drugą. Najdłuższe fale odpowiadają barwie purpurowej, najkrótsze — barwie fioletowej. Jeżeli przyjrzeć się bacznie widmu słonecznemu, można przekonać się, że składa się ono w przeważającej mierze z barwy niebieskiej, zielonej i czerwonej. Inne barwy zajmują w nim mniej miejsca. Dlatego uprasz­czając sprawę można powiedzieć, że światło słoneczne składa się z trzech barw zasadniczych; niebieskiej, czerwonej i zielonej. Wszystkie inne bar­wy bądź są odcieniami tych trzech, bądź składają się z nich. Należy jed­nak odróżnić barwy powstające przez załamanie promieni słonecznych w pryzmacie od barw, jakie reprezentują farby na palecie malarza. Pod­czas gdy farby te są ciałami chemicznymi, które można mieszać na pale­cie i nakładać na biały papier, barwy utworzone przez widmo słoneczne są „bezcielesne"; powstają przez rozłożenie „białego" światła słonecznego i z chwilą, gdy barwne promienie przestaną padać na papier, przybiera on z powrotem swoją pierwotną białą barwę. Światło słoneczne nie jest właściwie białe, można tylko powiedzieć, że oko ludzkie odnosi takie wrażenie, dopóki stosunek promieni widma jest stały. Przy najmniejszym zakłóceniu proporcji tych promieni znika biały Rys. 296. Odbijanie i pochłanianie promieni sło­necznych w zależności od barwy przedmiotu kolor i oko widzi światło barwne. Przedmioty dookoła nas nie mają właściwie żadnej barwy, lecz barwa ich zależy od padającego na nie świa­tła. Karta zielonego papieru widziana w świetle lampy czerwonej jest czarna. Barwy widziane w życiu codziennym są mieszaniną czystych barw tęczowych znajdujących się w rozmai­tych stosunkach ilościowych. Jeżeli wziąć kartkę białego papieru i oświetlić ją mie­szaniną barwy niebieskiej i czerwonej, kartka ta przy­bierze barwę purpurową, a jeżeli oświetlić ją miesza­niną barwy zielonej i czer­wonej, będzie miała barwę żółtą. Fotografowane przedmioty mają z reguły jakąś ściśle określoną barwę, która oczy­wiście może ulegać zmianom zależnie od koloru padające­go na nie światła, niemniej jednak w normalnym „bia­łym" świetle słonecznym będą miały swoją własną stałą barwę. Powstają tu py­tania: dlaczego przedmioty te mają „swoją" barwę, dla­czego mówi się o zielonych liściach i czerwonych kwia­tach? Sprawa nie jest skom­plikowana. Światło słoneczne składa się, jak to już o tym bvła mowa, z trzech zasad­niczych barw i gdy promień tego światła padnie na jakiś przedmiot, część jego zostaje pochłonięta a część odbita. Otóż ta część promienia sło­necznego, która zostaje odbita od danego przedmiotu, decyduje o jego kolorze. Tak więc czerwony kwiat pochłania barwy niebieską i zieloną, odbija zaś czerwoną — i stąd jego „własny" kolor. Jeżeli natomiast na ten sam kwiat padnie promień światła nie zawierający barwy czerwonej, nie może ona być odbita i przedmiot przybierze inny kolor. Jeżeli więc dany przedmiot odbija wszyskie barwy zasadnicze promienia słonecz­nego w sposób równomierny i jeżeli promień ten posiada normalny skład (to jest właściwą proporcję wszystkich barw), to przedmiot będzie biały. Jeżeli przedmiot pochłania wszystkie barwy zasadnicze promienia sło­necznego — będzie czarny, jeżeli pochłania je częściowo, ale w równym stopniu — będzie szary, jeżeli wreszcie pochłania tylko część barw — bę­dzie barwny, zależnie od tego jakie promienie i w jakim stopniu pochła­nia. Jeżeli przedmiot jest przezroczysty, to o jego kolorze decyduje część światła, która przez niego przechodzi. W obu przypadkach zostaną po­chłonięte te same promienie. Obok zamieszczone rys. 296 oraz tabi. 29 wyjaśniają rozmaite możliwo­ści pochłaniania i odbijania światła słonecznego, a co za tym idzie i barwy przedmiotów. Mieszając ze sobą trzy barwy zasadnicze otrzymuje się inne, np. zielona z niebieską daje kolor pawi (niebieskozielony), niebieska z czerwoną daje Pochłanianie i przepuszczanie promieni a barwa przedmiotów Nazwa czystej barwy widma pochłanianej przez przedmiot Nazwa czystej barwv wid- widzi oko ma odbijanej lub przepusz- Barwa Podmiotu, jaka czanej przez przedmiot Niebieska, zielona, poma- Bladożółta rańczowa i czerwona Zielona, żółta, pomarańczo- Żółta wa i czerwona Żółta, pomarańczowa Pomarańczowa i czerwona Pomarańczowa i czerwona Szkarłatna Fioletowa Fioletowa, niebieska Fioletowa, niebieska i zielona Fioletowa, niebieska, zielona i żółta Fioletowa, niebieska, zielona, żółta i poma­rańczowa Żółta, zielona, pomarań­czowa i czerwona Fioletowa, żółta, poma­rańczowa i czerwona Fioletowa i niebieska, pomarańczowa i czer­wona Zielona Czerwona Błękitna i fioletowa Niebieska i zielona Zielona i żółta Niebieska, fioletowa, żółta, pomarańczowa i czerwona Czerwona Niebieska Zielononiebieska Jasnozielona Purpurowa purpurę i tak dalej. Przez stosowanie rozmaitych proporcji w mieszaniu otrzymuje się barwy złożone we wszystkich odcieniach. Nawet czarna barwa może być uzyskana z tych trzech zasadniczych barw zmieszanych w odpowiedniej proporcji. W praktyce nie jest to tak proste, bo nie ma barw zupełnie „czystych", tak że ich mieszanie daje zawsze odcienie, np. zamiast czarnej otrzymuje się z reguły barwę ciemnoszarą, ponieważ trzy barwy zasadnicze nie były czyste lub nie udało się ich wymieszać w odpowiednim stosunku. Mieszanie barw może być wykonane metodą odejmowania (subtraktyw-ną) oraz metodą dodawania (addytywną). Według metody addytywnej dodaje się do siebie poszczególne barwy, np. w ten sposób, że na biały ekran rzuca się za pomocą rzutników zaopa­trzonych w barwne filtry poszczególne kolory, które nakładając się jeden na drugi dają razem barwy naturalne (rys. 297). Jeżeli np. przez trzy rzutniki rzucić na ekran kręgi zabarwione na kolor czerwony, zielony i niebieski, to łącznie dadzą one barwę białą, a tam, gdzie nakrywają się tylko częściowo, utworzą wszelkie inne barwy. W naturze kolory powstają przez odejmowanie barw, co nazywa się pro­cesem subtraktywnym. Przedmioty barwne pochłaniają część widma sło­necznego odbijając resztę i ta odbita część decyduje o tym, co nazywamy barwą danego przedmiotu. Jeżeli np. w kawałku papieru namalować purpurowe kółko, to bynaj­mniej nie dodano do białego papieru purpurowej barwy, bo trudno mówić o dodaniu tam, gdzie biały papier został zabarwiony. W tym miejscu od­jęto od niego wszystkie barwy widma prócz barwy purpurowej. Jeżeli na to purpurowe kółko nałożyć drugie żółte i trzecie pawie, a używa się farb przeźroczystych tak, że ich efekty mogą się sumować, uzyska się razem barwę czarną, gdyż stopniowo zabrano papierowi wszyst­kie jego barwy składające się razem na barwę białą (rys. 298). Obie te metody można by porównać do modelowania i rzeźby. Modelarz zaczyna pracę od pustego piedestału i stopniowo dodając gliny tworzy posąg, podczas gdy rzeźbiarz zaczyna od bloku kamienia i stopniowo odbijając od niego zbędne kawały kamienia tworzy rzeźbę.